Historia Łeby
  Początek XX wieku i I wojna sw.
 





Początek XX wieku i I wojna św.

 
 
Liczba mieszkańców gminy Łeba na dzień
1 grudnia 1905 r.
Miejscowość Liczba mieszkańców Liczba domów
Łeba 1332 158
Żarnowska 623 65
Steknica 49 8
Stilo 23 2
gm. łącznie 2027 245

Dane na podstawie "Gemeindelelexikon für das Königreich Preußen" - Berlin 1908



Kronika wydarzeń 

   Życie codzienne zaskakuje od czasu do czasu wydarzeniami, które z uwagi na swój charakter, trafiają do przeróżnych kronik. Na początku XX wieku rolę kroniki wydarzeń dla naszego powiatu pełniły wydania „Lęborskiego Kalendarza Ilustrowanego” (Lauenburger Illustrieter Kalender), w których corocznie przeznaczano na to kilka stron. Bazując na tych publikacjach prześledźmy wybrane wydarzenia, które miały miejsce w Łebie na przełomie I i II dekady.


13.01.1906 - W trakcie połowu ryb na jeziorze Sarbskim utonął rybak Dahnke i jego pomocnik, Julius Rettke.

16.03.1906 - Maximilian Nitschke (późniejszy właściciel domu kuracyjnego, obecnie hotel Neptun)  nabył wraz z dwoma wspólnikami majątek ziemski w Sarbsku.

07.05.1906 - W czasie pracy na morzu utonęło dwóch rybaków - bracia August i Wilhelm Heuer.

30.06.1906 - Do życia powołano spółdzielnię zajmującą się przetwórstwem ryb.

02.05.1907 - W Żarnowskiej aresztowano pewną kobietę podejrzaną o dzieciobójstwo.

28.05.1907 - Na redzie portu zacumował niemiecki pancernik "Frithjof" z 300 osobową załogą. Wizyta w Łebie była związana z ćwiczeniami marynarki i pomiarami jeziora Łebsko.

29.05.1907 - Miejscowi rybacy, którzy specjalizowali się w połowach łososi, zakończyli sezon wyjątkowo słabymi wynikami. W przeciwieństwie do łososia, zanotowano znakomite wyniki w połowach ryb flądrowatych.

23.06.1907 - W czasie trwania festynu Bractwa Strzeleckiego, nadzorca kąpieliska oraz mistrz rzeźnicki nazwiskiem Piotter, uratowali tonącego w morzu chłopca z Pobłocia.

10.07.1907 - Wielkie 2-dniowe manewry wojskowe z udziałem jednostek artylerii i 4 dużych okrętów wojennych. Jednostki nawodne prowadziły ostre strzelanie z dział okrętowych do celów nadbrzeżnych, w rejonie dzisiejszej plaży B i na zachód od niej. 

06.08.1907 - Od eksplozji znalezionego w rejonie Góry Łąckiej niewybuchu - pozostałości po lipcowych manewrach wojskowych - poważnych obrażeń doznał Friedrich J., którego przewieziono do szpitala w Lęborku.  

23.09.1907 - Pociąg, który odjechał z Łeby o godzinie 11 rano, w pobliżu Wrześcia wjechał w stado bydła, znajdujące się na przejeździe kolejowym drogi z Wrześcia do Sarbska. Na skutek wypadku padło 6 krów. 

06.02.1908 – Silny sztorm zniszczył przebieralnię damską na plaży. Przebieralnia męska została zniszczona 2 dni wcześniej.

25.02.1908 – Morze wyrzuciło na brzeg zwłoki pewnego emeryta z Lęborka, nazwiskiem Petschaft.

29.02.1908 – Na terenie nowęcińskiego majątku spalił się dom robotników dniówkowych wraz z oborą. Wdowa Behnke doznała rozległych poparzeń i po kilku dniach zmarła w lęborskim szpitalu. W czasie akcji ratowniczej wielką odwagą i poświęceniem wykazał się majątkowy mistrz kowalski nazwiskiem Blitz, którego potem najjaśniejszy pan odznaczył medalem za męstwo.

07.03.1908 - Pracujący w łebskim lesie robotnicy znaleźli zwłoki 75-letniego Otto Jawera ze Smołdzina. Przyczyną śmierci było wychłodzenie organizmu, związane z noclegiem pod gołym niebem. Jak później ustalono, zmarły przesiedział we więzieniach łącznie 35 lat.

28.04.1908 – Za wierność i oddanie w miejscu pracy odznaką honorową został udekorowany Hermann Brüschke, który od 22 lat pracował na stanowisku brygadzisty w porcie.

28.06.1908 – W trakcie ćwiczeń artyleryjskich okrętu „Elsass” w rejonie Łeby, nieszczęśliwemu wypadkowi uległ st. marynarz Wenzlaff, który od niekontrolowanego wybuchu pocisku doznał rozległych ran, na skutek których zmarł.

15.07.1908 – Duży pożar strawił dom mieszkalny, którego właścicielem był Emil Vesser.

02.08.1908 – W czasie ratowania 10-letniego chłopca, syna murarza Lichtensteina, utonął robotnik kolejowy z Łeby, Zielke. Natychmiast przybyły lekarz przywrócił chłopca do życia. Niestety, nie udało się uratować bohaterskiego kolejarza, który zostawił żonę i osierocił sześcioro małych dzieci. Przeprowadzona w całym powiecie zbiórka pieniędzy i koncert charytatywny na potrzeby rodziny Zielke, przyniosły ponad 2 tys. marek w gotówce.

28.10.1908
- Z okazji 70 urodzin burmistrza Gaedtke, delegacja magistratu i Rady Miejskiej złożyła jubilatowi życzenia i gratulacje.

15.11.1908 - Utworzenie Związku Młodzieży Żeńskiej (Jungfraenverein) w Łebie. Z tej okazji małżonka cesarza przekazała na cele Związku 300 marek oraz obraz.

17.11.1908 - W wieku 35 lat zmarł z nieznanych przyczyn kierownik szkoły w Łebie, Karl Krause. 


24.11.1908
- Uroczyście pożegnano starszego kontrolera celnego nazwiskiem Ratter, którego przeniesiono służbowo z Łeby do Słupska. Impreza odbyła się w hotelu Mitschkes przy głównej ulicy (Kościuszki 55).

18.02.1909 - Zmarł główny księgowy magistratu, Karl Bahr. Z dniem 1 kwietnia na jego miejsce powołano Karla Sprutha, z zawodu badacza mięsa.

24.02.1909 - W lęborskim gimnazjum 6 absolwentów zdało pomyślnie egzamin maturalny, wśród nich Ewald Gaedtke z Łeby.

29.03.1909 - Doszczętnie spłonął dom mieszkalny z wędzarnią, którego właścicielem był Wilhelm Berg. Nieruchomość znajdowała się przy dzisiejszej ulicy Wybrzeże.

04.04.1910 - Przechodzący na emeryturę sekretarz pocztowy Höckendorff został odznaczony Orderem Korony IV klasy.

20.04.1910 - Na zachód od Łeby morze wyrzuciło na brzeg holenderski szkuner.

10.06.1910
- Na terenie Łeby przeprowadzono ćwiczenia z wojskowym balonem obserwacyjnym, o nazwie "Gross" (Wielki).

13.06.1910 - Kolejarz Albert Bickel został odznaczony za 40 lat nienagannej pracy.

01.10.1910 - Po 40 latach nienagannej pracy w stan spoczynku przeszedł nauczyciel miejscowej szkoły, Kohnke.

11.10.1910 - Na skutek pożaru całkowicie spłonął najstarszy dom w mieście, zwany "Burg". W wyniku tego cztery ubogie rodziny straciły dach nad głową i cały swój dobytek.

09.01.1911 - Rada Miasta większością głosów powołała na stanowisko burmistrza kandydata ze Szczecina, nazwiskiem Manohr. Jednakże wybór ten nie uzyskał akceptacji rządu rejencji.

28.01.1911 - Uroczyste obchody 25-lecia Związku Kombatantów (Kriegerverein) w Łebie.

06.02.1911 - Na skutek silnego sztormu znacznemu zniszczeniu uległa wydma, na której był posadowiony Dom Kuracyjny. Po trzech tygodniach specjalna komisja zamknęła obiekt z uwagi na niebezpieczeństwo zawalenia.

21.02.1911 - Paul Brinkmann został powołany na komisarycznego burmistrza Łeby.

02.03.1911 - Utworzenie straży pożarnej w Łebie. (Nie była to straż w pełni dobrowolna, gdyż obok ochotników, strażaków powoływano nakazem administracyjnym z obowiązkowym stawiennictwem do każdego pożaru. Formacja w pełni ochotnicza powstała w 1926 roku)

11.03.1911 - Stosunkiem głosów 7:5 Rada Miasta powołała nowego burmistrza. Został nim dotychczasowy sekretarz miejski z Luckau (Brandenburgia), Otto Scherler. Kontrkandydatem był Paul Brinkmann.

03.04.1911 - niezwykle silny sztorm wyrzucił na miejscowe plaże dwa szkunery; holenderski "Besnowa" i szwedzki "Miranda". Z wyjątkiem kapitana "Mirandy" załogi obu żaglowców zostały uratowane. Poza tym na głębokich wodach w pobliżu miasta zatonął wraz z całą załogą szkuner z Travemünde "Hermine".

18.06.1911 - Mieszkaniec Lęborka Franz Wolf odkupił od łebianina Blanka pawilon plażowy oraz hotel.

26.06.1911 - W czasie festynu Bractwa Strzeleckiego, nadzorca wydm Schmidt oddał w imieniu najjaśniejszego pana najlepszy strzał, tym samym kaiser został królem strzelców w Łebie.

27.06.1911 - Lęborskie Stowarzyszenie Koloni Letnich postanowiło corocznie latem wysyłać do Łeby 30 dziewcząt i 30 chłopców. Specjalnie na ten cel urządzono pawilon plażowy.

17.07.1911 - Członkowie miejscowego Towarzystwa Gimnastycznego "Jahn" wzięli udział w wielkiej grze polowej, którą rozegrano na obszarze pomiędzy Łebieniem i Garczegorzem. W zawodach udział wzięły organizacje sportowe i młodzieżowe z terenu powiatu.

19.10.1911 - W ciągu ostatniego roku w miejscowym rewirze policyjnym złapano i uśmiercono 468 żmij zygzakowatych, za które wypłacono 114 marek premii. Również w ciągu ostatniego roku zanotowano rekordowe połowy fląder, dokonane przez rybaków z Łeby. Był to najlepszy rok "flądrowy" w dotychczasowej historii miasta.

19.03.1912 - Dzierżawca jeziora Sarbsko Paul Rademacher z Łeby, dokonał w trakcie połowów nieprawdopodobnego zaciągu, w którym znajdowało się 15 ton leszczy. W poprzednich latach leszcz uchodził za gatunek przełowiony, gdyż w sieci wpadały tylko pojedyncze i niewielkie sztuki.

27.05.1912 - W świeżo wyremontowanym kościele św. Mikołaja dokonano poświęcenia nowych organów.

24.07.1912 - W trakcie kąpieli w morzu na zawał serca zmarł czeladnik piekarski Emil Kurbel.

01.12.1912 - W wielu miejscowościach powiatu było odczuwane trzęsienie ziemi.

18.02.1913
- Hotelarz Nitschke nabył Dom Kuracyjny jako obiekt do wyburzenia.

14.07.1913 - W czasie pobytu na koloniach letnich w morzu utonął 10-letni syn studniarza Brauna z Lęborka.

16.07.1913 - W miejsce osobnych kąpielisk dla kobiet i mężczyzn, utworzono kąpielisko rodzinne (niem. Familienbad).

04.08.1913 - Do Łeby przybył tysięczny turysta. W całym roku 1913 było ich 1015.

14.08.1913 - Rozmowy burmistrza Łeby z przedstawicielem zarządu Ochotniczej Straży Pożarnej z Lęborka, w sprawie utworzenia OSP w Łebie. (Nastąpiło to dopiero w 1926 r.).

15.08.1913 - 60 dzieci z Lęborka przebywających w Łebie na koloniach letnich, przybrało na wadze łącznie 260 funtów (130 kg).

 




Widokówka z roku 1908, przedstawia rejon skrzyżowania dzisiejszych ulic Woj. Polskiego (po lewej) i Obr. Westerplatte.





Piękna kolorowana widokówka z pocz. XX wieku, przedstawiająca most miejski na kanale Chełst.




Plaża w Łebie na widokówce sprzed roku 1913 z kąpieliskiem dla mężczyzn w tle (Herrenbad)
. Dopiero latem 1913 roku połączono kąpieliska damskie i męskie, tworząc kąpielisko rodzinne (Familienbad).



Widokówka z pierwszej dekady XX wieku, przedstawiająca dzieci szkolne w trakcie zabawy na plaży w Łebie. Trudno na jej podstawie wywnioskować czy są to uczniowie miejscowej szkoły, czy wycieczka z zewnątrz?





Rejon skrzyżowania dzisiejszych ulic Nadmorskiej i Woj. Polskiego. W głębi ulica Nadmorska, ówcześnie Roonstrasse. Widokówkę wykonano około roku 1920, co wynika z wielkości drzewek posadzonych w latach 1903-1904



A tak wygląda ten sam rejon na fotografii z 2 kwietnia 2013 r.

                                                                                                                               Foto: Jarosław Gburczyk

 



Wyciąg z książki telefonicznej z października 1914 roku. W całym mieście było 15 abonentów, w tym 4 wędzarnie, handlarz ryb, stacja kolejowa, majątek w Nowęcinie, biuro budowy portu, apteka, Dom Kuracyjny, magistrat z rewirem policyjnym, hotel, sklep mięsny, piekarnia i lekarz.




Budowa głównej ulicy



  Któż ze starszych mieszkańców Łeby nie pamięta pięknej nawierzchni z naturalnego kamienia na ulicy Kościuszki? Wygładzone przez czas brukowce z czerwonego granitu szwedzkiego, do lat osiemdziesiątych ub. wieku nadawały głównej ulicy swoistego uroku. Potem zalano to wszystko asfaltem, nie dbając o zharmonizowanie rodzaju nawierzchni z charakterem miasta i przyulicznej zabudowy. Pomijając fakt, że pod czarnym dywanikiem bitumicznym leżą miliony złotych. 

   Budowę tego arcydzieła sztuki brukarskiej rozpoczęto w 1912 roku. Do tamtej pory na nawierzchni były ułożone zwyczajne nieobrobione polne kamienie, tzw. kocie łby, które położono w 1869 roku. Stary materiał został ponownie użyty do wybrukowania ulicy Powstańców Warszawy, gdyż nawierzchnia na niej nie była w żaden sposób utwardzona. Była to po prostu polna droga, która podczas obfitych deszczów  miejscami przybierała konsystencję błota, a w upał dla przekory strasznie się tam kurzyło. 

   Biedni ci ludzie, którzy w odświętnych ubiorach tamtędy chadzali w niedzielę do kościoła. Inwestorem przedsięwzięcia był magistrat, który oprócz środków własnych i kredytu bankowego, otrzymał dotację celową z powiatu w wysokości 20 tys. marek. W tym samym okresie wykonano nawierzchnię brukową na ulicy 11 Listopada, którą po latach spotkał ten sam asfaltowy los co ulicę Kościuszki.

    Przy prowadzeniu tak gigantycznej jak na warunki małomiasteczkowe inwestycji nie obyło się bez trudności, których podłożem były jak zwykle pieniądze. Otóż kamienie były dostarczane bezpośrednio drogą morską ze Szwecji i po ich wyładowaniu miasto było zobowiązane zapłacić za dostawę. Niestety, magistrat jednostronnie przyjął zasadę wydłużonego terminu płatności, na co dostawca zareagował wstrzymaniem kolejnych transportów. Całe szczęście, że strony w końcu się dogadały i nic już nie przyciemniało postępów tej, jakże ważnej dla miasta inwestycji. 
  
   Zrobiłem naprędce szacunek wartości zaasfaltowanych kamieni. Jedna tona historycznego kamienia  brukarskiego z granitu szwedzkiego, kosztuje najmarniej 300 euro. Na jeden metr kwadratowy potrzeba około pół tony, wartości 600 złotych. Nawierzchnia ulicy Kościuszki, tylko od skrzyżowania z Nowęcińską do mostu, ma w przybliżeniu 7 tys. metrów kwadratowych, co daje nam wynik 4 mln 200 tys. złotych.  
 
 
Uzupełnienie: W pierwszej połowie roku 2011 dokonano rewitalizacji części ul. Kościuszki na długości ok. 400 metrów, od Urzędu Miejskiego do skrzyżowania z ul. 11 Listopada. Na omawianym odcinku utworzono deptak, a nawierzchnię wybrukowano obrobionym granitem szwedzkim (czerwonym).



Widokówka wysłana z Łeby w lutym 1912 roku, przedstawia wojskowe ćwiczenia z balonem na uwięzi, przeprowadzone 10 czerwca 1910 roku, które przyciągnęły wielu ciekawskich. Balon o nazwie "Groß" (wielki) służył do celów obserwacyjnych. Jego objętość wynosiła 760 m3, długość 27,5 m, a maksymalny pułap 800 m. Po dobrym przyjrzeniu się widokówce na grobli dojrzymy parterowy budynek komory celnej.  



Widok na główną arterię miasta w okresie I wojny św. Na pierwszym planie wyraźnie widoczna nowa nawierzchnia ulicy. Umundurowani mężczyźni na moście, to członkowie landsturmu. W budynku po lewej mieścił się sklep nabiałowy.
     


 

Oryginalna tablica z nazwą ulicy, przekazana do archiwum "Związku Łebian" przez Willego Börke. Dawna Bismarckstrasse obecnie nosi nazwę Obr. Westerplatte. 
                                                                                                                                              (arch: Willi Börke)



Proszę zwrócić uwagę na załamanie tendencji wzrostowej w czasie I wojny św. oraz w okresie kryzysu gospodarczego.





                       * Od 1905 r. łącznie z Żarnowską 





                      Pałac w Nowęcinie na widokówce z 1900 roku.



 

                       Piękne litografie Wierzchucina i Gniewina z przełomu XIX i XX wieku.




 

 


 

  I wojna św. 


   Sarajewo, 28 czerwca 1914 roku. Młody patriota serbski Gawriło Princip dokonał udanego zamachu na austro-węgierskiego następcę tronu, arcyksięcia Franciszka Ferdynanda. W związku z tymi tragicznymi wydarzeniami, które posłużyły za pretekst, 28 lipca Austro-Węgry wypowiedziały wojnę Serbii, co pociągnęło za sobą efekt domina. Już dzień później Rosja ogłosiła mobilizację, a 31 sierpnia Rzesza wypowiedziała wojnę Francji i dokonała inwazji na Belgię. Anglia w odpowiedzi na pogwałcenie neutralności Belgii, zadeklarowała stan wojny z Niemcami. Do działań wojennych wkrótce przystąpiły inne państwa ze wszystkich kontynentów.

   W roku wybuchu wojny latem w Łebie przebywało 920 letników, o 100 mniej niż rok wcześniej. ,,Lęborski Kalendarz Ilustrowany” (Lauenburger Illustrietr Kalender) informuje, że 4 sierpnia 1913 roku do Łeby zawitał tysięczny turysta. Dla porównania do Sopotu, będącego wówczas niekwestionowanym liderem wśród kąpielisk nadbałtyckich, przyjechało 20-krotnie więcej turystów.
  
   Wprawdzie front i działania wojenne były daleko od brzegu Bałtyku, lecz nie wolno było lekceważyć zagrożenia ze strony morza. W tym celu , dzięki staraniom burmistrza Scherlera, zaraz po wybuchu wojny ściągnięto do miasta jedną kompanię z batalionu Landsturmu ze Słupska. Landsturm był formacją militarną, złożoną z mężczyzn w wieku od 17. do 42. roku życia, którzy byli zdolni do noszenia broni, a jeszcze nie służyli w wojsku.

   Ich zadaniem w Łebie była całodobowa ochrona portu i patrolowanie plaż na odcinku do Stilo oraz po zachodniej stronie, wzdłuż Mierzei Łebskiej. Patrolami plaż zajmował się wydzielony szwadron kawalerii. Jak wiemy z historii powszechnej, przez cały okres wojny lądowe działania militarne rozgrywały się poza granicami Niemiec, więc Łeba w żadnym jej okresie nie była zagrożona.  
  
 

Patrol landsturmu pełniący służbę na jednej z dróg w Prusach Wschodnich. Z uwagi na silne mrozy dodatkowo korzystano z kocy, które były nieregulaminowym, aczkolwiek bardzo przydatnym elementem umundurowania.



  Efektem ubocznym wojny były problemy aprowizacyjne ludności, dlatego 15 marca 1915 roku wprowadzono reglamentację chleba. Racjonowanie pozostałych artykułów żywnościowych i mydła  nastąpiło w następnym roku i tak: 22 maja cukier, 10 czerwca masło, 1 października mięso, 23 października mydło. Zaopatrzenie w towary  z czasem nie pokrywało zapotrzebowania.

   Dlatego od czasu do czasu zmniejszano racje i wprowadzano nowe kategorie produktów reglamentowanych. Dwa lata po wprowadzeniu kartek, na jedną osobę przypadało 50 gramów masła, 30 gramów margaryny, 1,5 kg kartofli, 75 gramów mięsa tygodniowo i ... jedno jajko miesięcznie. Ceny masła wzrosły trzykrotnie w stosunku do poziomu cen sprzed wojny i 500 gramów kosztowało 9 marek. 

   Niezwykle trudna była sytuacja  zaopatrzeniowa w węgiel. Dla przykładu w Berlinie i innych dużych miastach, wydzielano po 50 kg na rodzinę tygodniowo. Na prowincji sytuacja grzewcza nie była tak napięta, gdyż tradycyjnie w domach palono drewnem. Jedną z przyczyn takich obostrzeń aprowizacyjnych była klęska nieurodzaju w 1916 roku i ostra zima w roku następnym. W tym czasie wprowadzono zakaz wywozu mięsa i wyrobów mięsnych z powiatu. Rok 1915 odbił się wyraźnie niekorzystnie na turystyce, gdyż zaledwie 265 osób zdecydowało się na wczasy w Łebie.

Karta zaopatrzeniowa na chleb (niekompletna) z początkowego okresu reglamentacji. Pojedynczy kupon opiewał na 1000 g razowego chleba, z zamianą na 600 g mąki.



  Według statystyk  na koniec 1916 roku, miasto razem z Żarnowską, Steknicą i Stilo liczyło 1997 mieszkańców, w armii służyło 196 żołnierzy, z których 23 poległo. Na wczasy zdecydowało się 459 letników. Co ciekawe, w spisie ludności z tego roku wymienia się również 29 rosyjskich jeńców wojennych stacjonujących w Łebie.

   Zatrudniano ich wyłącznie w rolnictwie w okolicznych majątkach. Niestety, nie udało mi się ustalić, gdzie znajdował się obóz. Poza miastem, w rejonie rzeki Łeby przebywało kilkuset jeńców rosyjskich, których zatrudniano przy pracach melioracyjnych, rekultywacyjnych i hydrotechnicznych. Obozy były zlokalizowane w pobliżu miejsc wykonywania robót. 

   Dosyć interesująco wyglądała wypłata żołdu jenieckiego, którego nie płacono pieniędzmi obiegowymi, tylko walutą obozową, zwaną Lagergeld (Lager = obóz, Geld = pieniądze). Ten sposób regulowania należności wobec jeńców wojennych, walczące strony wprowadziły w okresie I wojny światowej. Używano go wyłącznie do rozliczeń wewnątrzobozowych, a także do dokonywania zakupów w kantynie. Głównym zadaniem tego systemu, było uniemożliwienie jeńcom obrotu gotówkowego poza obozem, a tym samym utrudnienie ucieczki.
 

 Pieniądz obozu jenieckiego w Łebie, o nominale  odpowiadającym 5 fenigom (awers i rewers). Moneta o tym nominale ma średnicę 16,7 mm i waży 1,78 g. Dla porównania, moneta obozowa 20 fenigowa ma 20 mm średnicy i waży 2,51 g, 40 fenigowa - 23,7 mm, waży 3,47 g, a 50 fenigowa - 27,7 mm i waży 5,26 g. Najmniejszym nominałem był 1, a największym 200 fenigów. Wszystkie monety były wykonane z żelaza i posiadały gładkie rewersy.

  

 Napis wokół nominału na wszystkich monetach był taki sam; Kriegsgefangenenlager A. D. Leba, co w tłumaczeniu znaczy - Obóz jeniecki nad (rzeką) Łebą.

 



    Łącznie w okresie I wojny na frontach poległo 31 żołnierzy z Łeby, z Żarnowskiej 21, a ze Steknicy 1 (z Lęborka 321, razem z powiatu ok. 1500)*. Niemcy w całym okresie wojny zmobilizowały ok. 13,25 mln żołnierzy, z których około 2 mln zginęło, ok. 4 mln odniosło rany, a 1,15 mln dostało się do niewoli, bądź zaginęło bez wieści. Dla upamiętnienia ofiar wystawiono w Łebie pomnik z wyrytymi nazwiskami  poległych z miejscowej parafii. 

   Po zakończeniu II wojny światowej w ramach zacierania niemieckości tzw. ziem odzyskanych, zdemontowano obelisk i porzucono na terenie starego, nieistniejącego już cmentarza przy ulicy Parkowej. Dzięki zaangażowaniu wielu osób i instytucji w dzieło renowacji, 12 czerwca 2001 roku nastąpiło ponowne odsłonięcie miejsca pamięci na terenie przykościelnym. W uroczystości, oprócz licznej rzeszy mieszkańców, brały udział władze miasta, przedstawiciele Kościoła oraz sporo dawnych mieszkańców z Niemiec, członków ,,Związku Łebian” (Bund der Lebaer).  
____________ 
*) Heimatkalender für den Kreis Lauenburg - 1923
                                                   

Fotografię z uroczystości odsłonięcia pomnika poległych w I wojnie światowej, zamieszczono w jednym z wydań „Heimatkalender für den Kreis Lauenburg/Pommern".
 

Dzięki tej widokówce wiemy dokładnie gdzie stał pomnik poległych. Proszę przyjrzeć się lewej stronie fotografii. Obelisk to jasny, pionowy obiekt stojący na podwyższeniu, widoczny na tle drzew. Obecnie w tym miejscu znajduje się ołtarz polowy (letni).
Powiększ zdjęcie


 
 Lata 20. Przy pomniku odbywało się wiele uroczystości o charakterze państwowym, religijnym i patriotycznym. Było to jedyne miejsce w mieście, gdzie symbolicznie składano wieńce i pełniono warty honorowe.  

Pomnik poległych w czasie I wojny św. z parafii w Łebie - stan z października 2013 r. Pierwotnie stał on w południowo-zachodniej części placu przykościelnego. Górna część płyty została ścięta prawdopodobnie zaraz po demontażu obelisku w połowie lat 40. 
                                                                                                                                   Foto: Jarosław Gburczyk

 
   Postępująca w okresie wojny inflacja spowodowała zniknięcie z obiegu pieniądza kruszcowego, w którym wartość metalu zaczęła przewyższać nominał. Bank emisyjny nie nadążał z drukowaniem pieniędzy papierowych, dlatego wiele miast, gmin i powiatów drukowało zastępcze banknoty, zwane ,,Notgeldami”. Nie ma informacji o obrocie pieniądzem zastępczym w Łebie, ale były one na przykład wydawane przez magistrat Lęborka i tam wprowadzone do obiegu na terenie miasta. W całym okresie wojny pieniądz banku emisyjnego stracił więcej niż połowę swojej wartości.

                      Pieniądz zastępczy emitowany przez magistrat Lęborka, o nominale 10 marek.

  


Traktat Wersalski


   Koniec wojny ziścił nadzieję na odzyskanie przez Polskę niepodległości po ponad stu dwudziestu latach zaborów. Pokonane cesarskie Niemcy na skutek ustaleń Traktatu Wersalskiego, były zobowiązane oddać Polsce większą część Wielkopolski, znaczną część Prus Zachodnich z dostępem do morza i w późniejszym okresie, po przeprowadzonym plebiscycie, część Górnego Śląska. Gdańsk z przyległym terytorium o łącznej powierzchni 1894 km2 został ustanowiony wolnym miastem. W największym skrócie można powiedzieć, że wolne miasto, to miasto na prawach państwa. 
  
   Strona polska na konferencji pokojowej postulowała przyłączenie powiatów bytowskiego i lęborskiego do Rzeczpospolitej. Marzenia nielicznej mniejszości polskiej o przyłączeniu tych ziem do Polski, miały po raz pierwszy od wieków wprawdzie nikłą i mało realną perspektywę spełnienia, niemniej jednak była to szansa. Niestety, realizacja tego postulatu spotkała się z ostrym sprzeciwem Niemiec i negatywnym stanowiskiem Komisji Demarkacyjnej, która nie znalazła m.in. wystarczających podstaw etnicznych do jego uwzględnienia. 

   W pierwszym projekcie regulacji granic na terenie lęborszczyzny, Polsce miało przypaść 350 km2 powierzchni, wykrojonych ze wschodniej części powiatu. Końcowego i nieodwołalnego podziału dokonała Komisja Demarkacyjna w sierpniu 1920 roku.  Składała się ona z przedstawicieli 6 państw, w tym Polski i Niemiec. Przeprowadzono dwa posiedzenia wyjazdowe  w Lęborku i Bożympolu, po których dokonano delimitacji. 

   Powiat lęborski ostatecznie nie tylko pozostał w całości w granicach Niemiec, ale przyłączono do niego 58,5 km2 z terytorium dawnych Prus Zachodnich. Utworzenie granicy zaowocowało wzrostem liczby ludności pow. lęborskiego o kilkanaście procent, która w 1925 roku liczyła 62.115 osób (rok 1914 - 53 tys.). Główny udział w podniesieniu wskaźnika demograficznego miały dobrowolne przesiedlenia ludności niemieckiej z rejonów przygranicznych po stronie polskiej. W strukturze wyznaniowej dominowali ewangelicy z 86 proc., następnie 10 proc. katolików i 1,7 proc.  Żydów. Resztę stanowili wyznawcy innych religii   i ateiści. 
     
   Do oznakowania nowo utworzonej granicy polsko-niemieckiej użyto granitowych słupów, wystających ok. 60-80 cm ponad powierzchnię ziemi. Były one ustawione w taki sposób, że stojąc przy którymkolwiek z nich, zawsze było widać co najmniej dwa sąsiednie. Każdy kamień był ponumerowany i na górnej, poziomej powierzchni miał wyryty rowek, wskazujący przebieg linii granicznej. 

   Obowiązek nadzoru nad znakami granicznymi spoczywał wspólnie na starostwie wejherowskim i lęborskim. W przypadku stwierdzenia zmiany pozycji oznakowania, np. wskutek osunięcia się ziemi lub działalności człowieka, powoływano wspólną komisję w celu przywrócenia pierwotnego stanu.
Być może jeszcze dzisiaj stoją gdzieś wzdłuż wersalskiej granicy zapomniane słupy i są niemym świadectwem odzyskania przez Polskę niepodległości?




Granica powiatu lęborskiego i wejherowskiego, była zarazem granicą państwową. Po połączeniu w 1928 roku powiatów puckiego i wejherowskiego, nadano mu nazwę powiat morski.

                      Wersalska granica W.M Gdańska z Polską. Przy posterunku widoczny słup graniczny.

 


Budynki  dawnej niemieckiej komory celnej na granicy polsko-niemieckiej z 1920 roku w Strzebielinie, pomiędzy Lęborkiem, a Wejherowem.                                                                               Foto: Krzysztof Schimmelpfennig

 Helene Lawrenz z d. Knoop (1878-1967) i jej mąż Johann Lawrenz (1869-1940). Oboje urodzili się w Łebie. Fotografie z 1900 roku.



Dawny dom mistrza stolarskiego Johanna Lawrenza przy dzisiejszej ul. Kościuszki 108. Ojciec Johanna - Friedrich (1839-1912) - wykonał w 1858 roku chrzcielnicę do miejscowego kościoła, która do dnia dzisiejszego jest ozdobą świątyni. Fotografia z 1969 r.
                                                                                                                                     (arch: Manfred Lawrenz)

 


 

 


Copyright © 2007-2015 by Jarosław Gburczyk
Prawa autorskie zastrzeżone

     
    
 
  18 odwiedzający (57 wejścia) dzisiaj.  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=